Sygnał zajętości.
Sekretariat ma wszystkie telefony na jednej linii.
Telefon w urzędzie ma po prostu działać. Zajmujemy się sprzętem, numerami i przejściem, a wy odbieracie rozmowy jak wcześniej.
Cyfrowa Gmina. Cyfrowy Powiat.
Sygnał zajętości.
Sekretariat ma wszystkie telefony na jednej linii.
Po godzinach nikt nie odbiera.
Rano pretensje, że urząd milczał.
Sporna rozmowa. Nic nie nagrane.
Nikt nie wie, co dokładnie padło.
Stara centrala i faks.
Serwis, toner i kolejna awaria.
Bez historii połączeń zostaje domysł. Na komputerze widać, dokąd numer poszedł.
Faktury z różnych miejsc. Na stronie nie podajemy kwot. Porównanie z waszymi rachunkami robimy na rozmowie.
Są bezprzewodowe słuchawki, bez kucia ścian, albo aplikacja w telefonie. Zasięg sprawdzamy u was, nie z katalogu.
Sprzęt przyjeżdża gotowy. Sekretariat sam ustawia, na kogo ma iść rozmowa. Bez dzwonienia do informatyka.
Najpierw test u was. Numery przenosimy po testach. Gdy coś nie działa, rozmowy idą na numer dyżurny.
Cyfrowa Gmina
Bez kupowania szafy i bez serwisu centrali.
Rozmowy idą przez internet. Nie kupujecie centrali i nie wzywacie serwisu do szafy.
Automatyczne powitanie i menu, które kieruje rozmowę do właściwej osoby. Inny komunikat w godzinach pracy, inny po nich i w weekend. Dzwoni naraz u kilku osób. Gdy wszyscy są zajęci, dzwoniący czeka na wolną. Sekretariat sam zmienia, na kogo ma iść rozmowa.
Rozmowy można nagrać i odsłuchać na komputerze. Widać, kto dzwonił. Są zestawienia. Rachunki podglądacie online.
Godziny i to, na kogo idzie rozmowa, zmienia sekretariat. Informatyk zostaje przy sieci.
Telefon na biurku, podłączony do internetu. Bezprzewodowe słuchawki bez kucia ścian: jedna wtyczka na korytarz. Aplikacja na komputerze i w telefonie, ten sam numer poza urzędem. Głos jest wyraźny. Sprzęt przyjeżdża gotowy. Przy umowie na kilka lat przechodzi na urząd. Jest dłuższa gwarancja i szybka wymiana.
Przeniesienie na pełnomocnictwie. Dodatkowe numery bez opłat. Zostają krótkie numery, którymi dzwonicie między sobą.
Faks przychodzi na e-mail. Jeśli urząd zostawia swoją centralę, podłączamy ją do naszych linii.
Gdy jedno połączenie padnie, włącza się zapasowe. Całą dobę pilnujemy, żeby telefony działały. To dozór systemu, nie infolinia. Internet dla urzędu dokładamy osobno: szybki tak samo w obie strony, z adresem, który się nie zmienia. Przy bardzo słabym internecie odradzamy zmianę.
Pn7:30–15:30
Pokomunikat
Sbkomunikat
Przykład harmonogramu. Wasze godziny wpisujecie sami. To nie jest statystyka.
Poniedziałek 7:30–15:30, urząd otwarty.
Po godzinach: komunikat. Dzwoniący słyszy, kiedy odbieracie. To samo w weekend. Sekretariat zmienia to sam, na komputerze.
Rozliczenie
Kwot tu nie ma. Każda gmina dzwoni inaczej.
Bez limitu albo paczka minut. Wybieracie pod to, ile dzwonicie. Cennika na stronie nie ma.
Drogie numery, w tym zagraniczne, da się wyłączyć, zanim zaskoczą na fakturze.
Gmina ma jedną umowę. Szkoły i ośrodki dostają własne faktury. Kolejną jednostkę dopisujemy do umowy.
Zestawiamy ofertę z waszymi obecnymi rachunkami. Na stronie nie podajemy kwot.
Obecna centrala działa, dopóki sami nie powiecie inaczej. Test jest za symboliczną opłatą. Kwotę ustalamy przed startem, nie na tej stronie.
Stacja i słuchawki u was. Słyszycie, jak niesie się głos w korytarzu i czy internet daje radę. Decyzja dopiero potem.
Gdy coś nie działa, rozmowy idą na numer dyżurny. Jesteśmy przy uruchomieniu.
Szkolenie, film instruktażowy i stały opiekun. Drobne zmiany później są bezpłatne.
Nazw urzędów tu nie ma. Czego nie mamy na piśmie, nie dopisujemy.
[do potwierdzenia]
[do potwierdzenia]. Nazw gmin i osób nie publikujemy bez uzgodnienia.
Nagranie i odsłuch są na komputerze. Które rozmowy i jak długo, ustala urząd. Wzór umowy o dane: [do potwierdzenia].
Tak. Wnioski o przeniesienie składamy za was, na pełnomocnictwie. Krótkie numery wewnętrzne też zostają.
Przy bardzo słabym internecie odradzamy zmianę. Da się dobrać łącze szybkie tak samo w obie strony, z adresem, który się nie zmienia (stałe IP: adres internetowy urzędu zostaje ten sam). Najpierw słychać to w teście.
Bezprzewodowe słuchawki bez kucia ścian (DECT: jedna stacja i słuchawki w zasięgu) albo aplikacja w telefonie. Telefon na biurku, gdy jest gniazdo (telefon IP: rozmowa idzie przez internet). Zasięgu nie zgadujemy: sprawdzamy w budynku.
Tak, dopiskiem do umowy. Jedna umowa dla gminy, osobna faktura dla szkoły albo ośrodka.
Możecie. Podłączamy ją do naszych linii (SIP trunk: sposób, w jaki wasza centrala łączy się z liniami na zewnątrz).
Na stronie nie podajemy kwot. Po rozmowie zestawiamy ofertę z waszymi rachunkami. Test ma symboliczną opłatę, ustaloną przed startem.
[do uzupełnienia: klauzula RODO]